Pomocy!

Siedzi Michnik jak żebrak na warcie

i od Szwedów prosi o wsparcie.

Bo niestety dopadła go bieda,

się bez wsparcia „Gazeta” nie sprzeda.

Siedzi Michnik, kapelusz położył:

„Sprawcie, Szwedy, by biznes mi ożył,

co rzucicie, przyjmę z ochotą,

szwedzki stół, szwedzki seks, szwedzki potop”.

Ongiś organ nie równał się żaden,

od Kamczatki po Dunaj i Łabę.

A dziś uwiąd, na krach się zanosi.

Może brata o pomoc poprosi?

Siedzi Michnik i strasznie się biedzi.

Może więc brat za niego posiedzi!

     

95%
pozostało do przeczytania: 5%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze