Rusofobia nie istnieje

Prezydent Rosji Władimir Putin podczas obchodów rosyjskiego Dnia Zwycięstwa zrównał rusofobię z antysemityzmem czy rasizmem. Nie pierwszy raz Putin próbuje podłączyć rosyjską politykę historyczną pod silne w świecie zachodnim antyksenofobiczne nurty. W tym ujęciu Rosjanie mieliby być jak Żydzi czy inne prześladowane w historii (albo obecnie) narody czy grupy. Z tym, że nie da się jednocześnie, jak Rosja, grać ofiary i jednocześnie zastraszać świata oraz własnych obywateli, zrzucać bomb, wysadzać obiektów, a przy tym wszystkim przedstawiać się jako tego świata zbawiciel. Paru partnerów na Zachodzie Kreml do tego może znaleźć, ale większości to nie przekona. Jak na to, co robią władze Rosji, to wręcz można mówić o rusofilizmie w świecie, a

     

65%
pozostało do przeczytania: 35%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze