Cel na Tokio to 15 medali

fot. Paweł Supernak/PAP
fot. Paweł Supernak/PAP

wywiad \ Z MARCINEM NOWAKIEM, szefem misji olimpijskiej, rozmawia KRZYSZTOF OLIWA

Nastroje wśród olimpijczyków są świetne. Wreszcie wystąpią na imprezie, na którą czekali pięć lat. Wydaje się, że nic złego już się nie wydarzy. Związki raportują, że forma jest, zdrowie też dopisuje. Pozostaje czekać na konieczny łut szczęścia, a potem skupić się na oklaskiwaniu naszych sportowców – mówi Marcin Nowak.

Za nami pierwsze ślubowanie olimpijczyków. Czy Pan też już wybiera się do Japonii?

Jeszcze nie. Żeglarze i wioślarze nie lecą jeszcze do wioski olimpijskiej, tylko na zgrupowania przedolimpijskie. Ja wsiadam w samolot 13 lipca.

Jak wygląda Pana praca na miejscu?

To najtrudniejsze i najbardziej żmudne zadanie. Po przylocie do Tokio czekają nas finalne zgłoszenia sportowców. Całą dokumentację,

     

14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze