Ojczyzna pieniądza w ruinie

BLISKI WSCHÓD \ W Libanie tak źle nie było nigdy

Upadek gospodarczy Libanu jest dramatycznym faktem. Do października 2019 r. przez prawie 30 lat jeden amerykański dolar kosztował 1,5 tys. libańskich lirów, dzięki czemu kraj cedru był de facto dwuwalutowy. Jednak od saury, czyli rewolucji z jesieni 2019 r., relacja pomiędzy lirem a dolarem została zachwiana i dziś ten sam dolar to prawie 18 tys. lirów, przez co realne zarobki to zaledwie 10 proc. wartości tych sprzed kryzysu. Co więcej, system bankowy, który żywił libańską gospodarkę, wraz z nastaniem pandemii przestał istnieć. Oszczędności Libańczyków zniknęły bezpowrotnie.

Zdaniem czołowych światowych ekonomistów kryzys libański jest bezprecedensowy w skali świata i dziejów. I jest to istny paradoks, że ma on miejsce w ojczyźnie pieniądza. Liban, czyli starożytna

     

11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze