Wyścig po atom

ENERGETYKA \ Polska rozważa budowę sześciu bloków w technologii jądrowej o mocy całkowitej 6–9 GW. Decyzje o wyborze dostawcy reaktorów muszą zapaść jak najszybciej

Gdyby nie protesty ekologów i nieudolność rządów PO-PSL, Polska miałaby dziś może nawet dwie elektrownie atomowe. Trzeba jak najszybciej nadrobić to opóźnienie, gdy świat zdominował dogmat dekarbonizacji energetyki. Tymczasem do kontraktu na sprzedaż technologii jądrowej w Polsce ustawiają się Francuzi, Koreańczycy i Amerykanie.

Protesty ekoterrorystów, odwołujące się do katastrofy w Czarnobylu, pogrzebały marzenia o suwerenności energetycznej trzy dekady temu. Gdyby Polska wówczas zdobyła się na budowę siłowni, ze spokojem patrzylibyśmy na transformację energetyczną. Podobnie gdyby w 2010 r. ruszono z kontraktem na zakup technologii jądrowej, nasz kraj dysponowałby prawdopodobnie sześcioma blokami o mocy 6 GW każdy, które mogłyby powstać

     

11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze