Opera to świat pełen intryg

fot. Facebook/d
fot. Facebook/d

WYWIAD \ Z Dominiką Zamarą, najlepszym sopranem we Włoszech, rozmawia Sylwia Krasnodębska

Nie czuję się dyskryminowana. Nawet jak śpiewam w Toskanii, czyli tam, gdzie narodziła się opera i gdzie roi się od operowych purystów.

Pani kariera jest spektakularna. Występuje Pani na największych scenach świata – Chiny, Stany Zjednoczone, Korea, Australia, Europa. Widzi Pani swoje miejsce w Polsce?

Jeżeli będzie klasyczna forma i najwyższy poziom muzyczny, to tak. Dla mnie liczy się jakość. Tego nauczyłam się we Włoszech. Perfekcja na każdym poziomie. Dyrygent na przykład doskonale musi znać najtrudniejszy instrument, czyli instrument wokalny. To ogromna sztuka, bo operujemy oddechem. Inteligentny dyrygent będzie oddychał razem ze śpiewakiem, z nim będzie pracował nad dynamiką i ustali tempo arii wygodne dla danego głosu. To nie

     

25%
pozostało do przeczytania: 75%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze