Przeszła więzienie Łukaszenki

Anna Paniszewa spędziła niesłusznie w więzieniach reżimu Łukaszenki ponad dwa miesiące. Polska działaczka społeczno-oświatowa wyszła na wolność. Nie chce wracać na Białoruś. Podjęła współpracę ze Stowarzyszeniem Odra-Niemen.

Przebywała w trzech więzieniach. W każdym stosowano wobec niej psychologiczne i fizyczne tortury. Brutalność, obrażanie, znęcanie się – tego doświadczyła z powodu patriotyzmu i krzewienia polskiej kultury w Brześciu. Białoruskie władze oskarżyły ją o zorganizowanie masowej imprezy skierowanej gloryfikującej nazizm oraz rozpalanie waśni na tle narodowościowym, religijnym i rasowym. To było według nich przestępstwo przeciwko ludności i pokojowi. Skąd te zarzuty? Od lat Anna Paniszewa przygotowuje akademię

     

19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze