Gwara wciąż żywa Gwara wczióng zÿwá Gwara ciyńgiym żiywo

fot.arch/d
fot.arch/d

WYWIAD \ Z PAWŁEM SZUTOWEM, współautorem „Słownika mowy mazurskiej”, rozmawia MATEUSZ SOBSTEL

Pokolenie naszych dziadków może jeszcze pamiętać sytuacje ze szkół, kiedy za mówienie w gwarze dostawano linijką po łapach. W innych krajach wyglądało to jeszcze gorzej, na terenie Łotwy za mówienie po łotewsku trzeba było nosić ciężką drewnianą tablicę z napisem: „Mówiłem po łotewsku”. Najprościej rzecz ujmując, różnorodność językowa była i po części nadal jest tępiona.

Niespełna rok temu swoją premierę miał „Słownik mowy mazurskiej”, którego jest Pan współautorem. Skąd ta fascynacja gwarą?

Można powiedzieć, że fascynacja gwarą pojawiła się u mnie z zamiłowania do folkloru. Po dołączeniu do zespołu tańca ludowego zafascynowałem się piosenkami ludowymi z różnych regionów Polski. Początkowo uwagę skupiałem na tłumaczeniu

     

14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze