„Gospodarka, głupcze”, czyli wokół czego kręci się świat

FELIETON \ Od Von Hayeka po Keynesa – garść myśli o ekonomii i polityce oraz zarządzaniu i istocie handlu

42. prezydent USA William (Bill) Clinton wygrał wybory w 1992 r., szermując hasłem: „Gospodarka, głupcze!”. Cóż, ekonomia to kluczowa dziedzina przy wygrywaniu wszelkich elekcji – choć nie zawsze decydująca.

Pokazała to elekcja, którą widziałem na własne oczy. 1 maja 1997 r. odbyły się ostatnie w mijającym wieku wybory do Izby Gmin, czyli izby niższej parlamentu Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej. Brytyjska gospodarka była wtedy w fantastycznej kondycji. Był boom inwestycyjny, zarówno firm zagranicznych, jak i krajowych, Brytyjczycy eksportowali na potęgę, kraj przodował w światowych ratingach ekonomicznych. Dodajmy do tego niskie bezrobocie. Stan gospodarki brytyjskiej był powszechnie uważany za świetny.

     

11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze