Feminizm „Wyborczej”

Gdy „Gazeta Wyborcza” tłumaczy, że wypowiedź Tuska o dziecku jako „udręce na najbliższe 20 lat życia” zmanipulowano, to brzmi to tak, jakby zrobiła wywiad z Nergalem, by wystawił Tuskowi świadectwo, że nie jest satanistą, albo wydrukowała zapiski Zdzisława Najmrodzkiego, w których z podziwem pisał on, że Tusk nie jest złodziejem. Bo „Wyborcza” głosi to samo co Tusk, tylko w wersji hard. To na jej łamach prof. Zbigniew Mikołejko pisał o młodych matkach, które nazwał „wózkowymi”: „Dzieci to dla nich zwykle alibi. Pretekst, by nic nie robić. Aby nie pracować i nie rozwijać się”, „durne puszenie się świeżym macierzyństwem, które uczyniło z nich – przynajmniej we własnym mniemaniu – królowe balu”. „Feminizm” „GW” nie ma nic wspólnego ze słusznymi

     

62%
pozostało do przeczytania: 38%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze