O polskich świętach i liberalnej antypamięci

FELIETON \ Polska pamięć ma znacznego wroga: stają przeciw niej ludzie, którzy chcieliby Polski bez tożsamości

Zapomnienie o historii tylko z pozoru jest nowoczesne i europejskie. W rzeczywistości jest typową cechą państw zależnych, peryferyjnych, poddanych głęboko logice procesów ksero-modernizacyjnych.

Gdy kilka dni temu rozmawialiśmy w TVP Kultura z Piotrem Goćkiem i Michałem Łuczewskim, nie kryłem pewnej goryczy: solidarnościowa rocznica, choć wciąż oficjalnie pamiętana, wydaje się świętem ponad głowami zwykłych ludzi.

Nie piszę tego, by urazić prawdziwych bohaterów tamtych dni, ludzi często zepchniętych na boczny tor w III Rzeczypospolitej. Wielu z nich już zresztą nie żyje, życiorysy wielu – w Polsce okrągłostołowej, Polsce liberalnych elit – naznaczyły bezrobocie, wyjazdy za chlebem, nieledwie przymusowe wcześniejsze

     

11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze