Łódka z Ekwadoru

AMERYKA POŁUDNIOWA \ Poranna scenka na plaży

Już wiem, czego mi tu brakowało w tej pustce przestrzeni, przeciętej majaczącym się w tle horyzontem. W scenerii, w której z pozoru było już przecież wszystko, co potrzebne, by ukoić zmysły. Jednak w rzeczywistości scenerii nadal jałowej. Dopiero teraz pojawiła się tu iskra.

W nadmorskiej mieścince Puerto López kilkanaście minut temu wzeszło słońce. Na opustoszałej plaży ani żywego ducha. Na jasnym piachu co rusz widać między pojedynczymi gałęziami, zostawionymi tu przez fale przyboju, jakieś odłamki, kamienie, gdzieniegdzie śmieci. Pamiątki wczorajszego dnia. Jeszcze nie zostały uprzątnięte. Lepiej włożyć klapki. Pozostawiona w latynoskim chaosie plaża nie jest najpewniejszym miejscem do spacerowania boso.

Na horyzoncie stykającym

     

20%
pozostało do przeczytania: 80%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze