Sousa zatrzymał Anglię

W 1973 r. na starym Stadionie Wembley Polacy zremisowali z Anglią 1 do 1. Mecz przeszedł do historii polskiego futbolu. Broniący naszej bramki Jan Tomaszewski od tamtego wydarzenia jest określany mianem „człowieka, który zatrzymał Anglię”. Tamten remis dał Polakom awans do mistrzostw świata w RFN. W środowy wieczór na Stadionie Narodowym Polacy osiągnęli ten sam wynik. I choć droga do mistrzostw w Katarze wciąż jest wyboista i kręta, to z kilku powodów remis osiągnięty przez ekipę Paulo Sousy można uznać za zwycięski. Nie tylko dlatego, że Polacy walczyli o zwycięstwo do samego końca i wyszarpali je w doliczonym czasie, na remis zasłużyli dobrą organizacją gry, ale też udowodnili, że nawet w 

     

66%
pozostało do przeczytania: 34%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze