Beatyfikacja ostatniego interreksa

Beatyfikacja prymasa Stefana Wyszyńskiego jest wielkim wydarzeniem dla Kościoła i Polski. Również dla mnie osobiście i wielu ludzi z mojego pokolenia. Kiedy zaczynaliśmy obserwować rzeczywistość polityczną, kończyła się era tego wielkiego człowieka, bez którego nie byłoby przetrwania polskiego Kościoła, nie byłoby Solidarności i upadku komunizmu. To kardynał Wyszyński doprowadził do tego, że mimo ogromnej akcji represji, wbrew potężnemu aparatowi komunistycznego terroru Kościół przetrwał i stał się silniejszy, bo zahartowany w boju, niż był przed wojną. Prymas rozumiał, kiedy trzeba zawrzeć kompromis, a kiedy twardo powiedzieć: „Non possumus”. Był przez to nie tylko wielkim duchownym, lecz także mężem stanu – nazywano go ostatnim interreksem

     

62%
pozostało do przeczytania: 38%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze