Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Edukacja seksualna według Adamowicza

Dodano: 25/01/2018 - numer 1934 - 25.01.2018
WYCHOWANIE \ Nie natura, lecz kultura i społeczne oczekiwania – to z nich ma wynikać „automatyczne przekonanie, że ludzie i my sami jesteśmy heteroseksualni”. To i wiele innych rewelacji znalazło się w broszurze na temat edukacji seksualnej sygnowanej przez prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza.
„Drodzy Młodzi Gdańszczanie i Gdańszczanki. U progu dorosłości chcemy przekazać Wam rzetelną i prawdziwą wiedzę z zakresu zdrowia prokreacyjnego. Poprzez Program ZdroweLove przedstawiamy niezbywalne prawa do korzystania z dobrodziejstw postępu naukowego i jego zastosowań” – pisze w słowie wstępnym do broszury przygotowanej dla nastoletnich dzieci prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. 
Młodzi ludzie mogą się z niej dowiedzieć m.in., że „w oparciu o współczesną wiedzę bycie osobą heteroseksualną, homoseksualną czy biseksualną to naturalny, uprawniony i zdrowy sposób wyrażania się seksualności. Jeśli jesteś osobą LGBTIQ, pamiętaj, że masz prawo być sobą i tworzyć takie relacje intymne, jakie będą dla Ciebie satysfakcjonujące” – czytamy w skierowanej do młodzieży ulotce. Dalej uczniowie dowiadują się m.in., że heteronormatywność to wynik społecznych oczekiwań utrwalanych w procesie wychowania, a sam homoseksualizm to „naturalny, uprawniony i zdrowy sposób wyrażania się seksualności”.
Zwróciliśmy się do gdańskiego ratusza z prośbą o stanowisko w tej sprawie. Zapytaliśmy też o koszt przygotowania takich broszur – odpowiedzi na to pytanie nie otrzymaliśmy. Jak tłumaczy rzecznik prezydenta Gdańska Magdalena Skorupka-Kaczmarek, broszura przygotowana przez Polskie Towarzystwo Programów Zdrowotnych jest „tylko częścią programu warsztatów dla młodzieży szkół ponadgimnazjalnych w wieku 16+”. Warsztatów, na udział w których zgodę będą musieli wyrazić rodzice dzieci. „Broszury nie trafiły do szkół, gdyż na razie jest to materiał, który został nam przekazany do weryfikacji i zatwierdzenia. […] Broszura została bez niczyjej zgody i wiedzy z PTPZ zabrana przez osobę, która wydaje się raczej szuka sensacji, niż kieruje się merytoryką. Broszurę, program warsztatów, liczbę szkół etc. z pewnością upublicznimy, kiedy prace nad tym projektem się zakończą, bo edukacja nie jest powodem do wstydu, a raczej do dumy” – zapewnia w korespondencji z „Codzienną” Skorupka-Kaczmarek. I pyta: „Czy chcemy, by nasze nastoletnie dzieci edukowali specjaliści, czy mają może czerpać wiedzę z internetu?”.


     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze