Polexit i inne fantomy

Warto panować nad językiem i emocjami. Szczególnie w fundamentalnej dla polskiej przyszłości kwestii europejskiej wspólnoty. Unia Europejska nie jest żadnym bożkiem i o jej wadach należy mówić otwarcie i czynić, co możliwe, by ją zmieniać. Dziś „grupę trzymającą władzę” tworzą lewicowi fundamentaliści owładnięci szałem narzucania ideologicznej agendy bez pytania o zgodę, a często wbrew stanowisku wolnych obywateli i suwerennych państw. Rażąco łamią traktaty i fundamentalną zasadę równości narodów tworzących dobrowolną przecież wspólnotę. Taka próba dyktatu siły nad rozumem i prawem nie może skończyć się powodzeniem, gdyż realnie zagraża przyszłości i rozwojowi wszystkich społeczeństw. Może jednak przesunąć rozpalone emocje poza

     

60%
pozostało do przeczytania: 40%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze