Sen dyktatorka

Miał wizję Łukaszenka,

w niej sen mocarstwowy,

w którym wkroczył na Zachód

z miną świętej krowy,

wcielając do kołchozu

zdobyczne kawałki:

Białowieżę, Białystok, Wilno i Suwałki.

No więc działał z zapałem,

energią, ochotą,

jakby go z Ribbentropem

popierał Mołotow.

Nagle mu duch Jagiełły

objawił się w gieźle:

„Pilnuj lepiej pan Mińska,

nim Putin go weźmie!”.

     

93%
pozostało do przeczytania: 7%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze