Klątwa Gronkiewicz-Waltz nr 1777

REPRYWATYZACJA \ Jak była prezydent Warszawy postanowiła chronić miasto przed odszkodowaniami za przewlekłość postępowań dekretowych i co z tego wynikło

Blisko trzy lata temu Hanna Gronkiewicz-Waltz opuściła pałac na pl. Bankowym, a jej duch nadal krąży po okazałych komnatach zamienionych na gabinety. Pół biedy, gdyby zechciał tam zostać. Niestety, jak zmora panoszy się też w kamienicach, które lekką ręką, na podstawie jednego jej zarządzenia, zresztą dawno już w panice uchylonego, zostały oddane rzekomym spadkobiercom.

Przez lata miliony z budżetu miasta transferowano do kieszeni oszustów, którzy uwłaszczyli się na warszawskich kamienicach. Wypłacano odszkodowania według cen wolnorynkowych za mieszkania lata temu sprzedane lokatorom z bonifikatami, domniemane 10-letnie utracone zyski, bo miasto korzystało z „ich mienia”, płacono za przewlekłość postępowań administracyjnych. Rząd Platformy

     

10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze