Zatrzymany na 380 kilometrze

Akcja charytatywna  Chciał pomóc chorej nastolatce, sam trafił do szpitala

Z tysiąckilometrowej jazdy rowerem bez snu w szczytnym celu nagle wyrwała go brutalnie cysterna, a dokładnie zderzenie z nią. „Jechałem ulicą z pierwszeństwem, gdy nagle wyjechała mi cysterna, która chciała przeciąć główną ulicę. Uderzyłem głową między kołami i odrzuciło mnie razem z rowerem” – napisał na swoim profilu w mediach społecznościowych policjant, asp. Sebastian Nowacki.

We wtorek z Radomia w tysiąckilometrową podróż rowerem bez przerwy na sen wyruszył policjant z Płocka, asp. Sebastian Nowacki. Chciał w ten sposób pomóc zebrać pieniądze na leczenie 19-letniej mieszkanki Radomia. Zgodnie z pierwotnymi założeniami trasę miał pokonać w około 50 godzin. Jednak z bezsennej podróży brutalnie wyrwało go zderzenie z cysterną. Jak napisał na sowim profilu w mediach

     

34%
pozostało do przeczytania: 66%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze