Pożegnanie pełne wzruszeń 

fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska
fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

REPREZENTACJA \ Łukasz Fabiański zagrał po raz ostatni

Gdyby nie to wydarzenie, mecz z San Marino przeszedłby bez większego echa. To pożegnanie Łukasza Fabiańskiego sprawiło, że wszystkie bilety na eliminacyjny mecz z outsiderem zostały wyprzedane. W ostatnim występie 36-letniego bramkarza w narodowych barwach nie zabrakło niczego. Były szpaler, owacja na stojąco i przede wszystkim pewna wygrana. 

W sobotę wybiegł w podstawowym składzie, a każdy jego kontakt z piłką był nagradzany owacją przez ponad 56 tys. kibiców. Grał do 57. minuty, co ma związek z liczbą jego występów w kadrze. Został zmieniony przez debiutanta Radosława Majeckiego. Piłkarze utworzyli opuszczającemu boisko Fabiańskiemu szpaler, a sam bramkarz płakał ze wzruszenia. Przyznał później, że utrzymać

     

20%
pozostało do przeczytania: 80%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze