Stado pelikanów

Obserwowałem niedzielny protest Platformy Europejskiej z uwagą i zdumieniem. Uwagą, bo chciałem się przekonać, jakie są możliwości mobilizacyjne totalnej opozycji. Zlot nie wypadł może bardzo imponująco, ale też nie była to garstka ludzi – było ich, powiedzmy, tyle, ile za komuny na pochodzie pierwszomajowym. Zdumieniem z racji impotencji myślowej i naiwności zgromadzonych. Zapewne byli to ci sami, którzy niedawno z uporem godnym lepszej sprawy krzyczeli: „Konstytucja!”. Teraz, gdy Trybunał Konstytucyjny potwierdził znaczenie tejże konstytucji, uznając jej wyższość nad przemyśleniami paru osób z TSUE, zebrali się, aby krzyczeć (albo taka była intencja): „Precz z konstytucją, niech żyje TSUE!”. O tzw. polexicie dowiedzieli się od paru kobiet i

     

65%
pozostało do przeczytania: 35%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze