Klęska eksperymentu Sousy

Paulo Sousa zawiódł na całej linii. W decydującym meczu o rozstawieniu w barażach, które zawsze daje większe szanse na wygraną i trafienie na słabszego rywala, pozwolił sobie poeksperymentować. Nie wiadomo, dlaczego Robert Lewandowski opuścił spotkanie z Węgrami, a zagrał ze słabiutką Andorą. Kibice nie rozumieją, dlaczego w tak istotnym meczu nie wystąpił również znajdujący się w znakomitej formie Przemysław Frankowski. Czy Zieliński, podobnie jak Glik, też musiał odpoczywać przez większą część tego kluczowego starcia? Na te pytania Sousa nie odpowiedział, mało tego – nie ma sobie nic do zarzucenia. Polscy kibice mają prawo być wściekli, bo reprezentacja na własne życzenie skomplikowała sytuację – na dodatek tracąc kuriozalne bramki. Za kadencji

     

85%
pozostało do przeczytania: 15%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze