Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

​Trudno uwierzyć, że to przeżyłem

Dodano: 03/02/2018 - numer 1942 - 03.02.2018
Przecież my wszyscy w AK byliśmy ochotnikami. Nie byliśmy przez nikogo powoływani, wręcz przeciwnie – organizacja była konspiracyjna, nie ogłaszano poboru jak dziś do wojska. Naszym celem najświętszym było wyzwolenie ojczyzny – z bojownikiem o wolną Polskę, który po II wojnie światowej spędził kilka lat w syberyjskim łagrze, a obecnie mieszka w Zabrzu, kapitanem JANEM LISOWSKIM ps. Karuś rozmawia RAFAŁ CZERKAWSKI. Niewielu Żołnierzom Wyklętym walczącym o wolną Polskę udało się przeżyć komunistyczny terror. Jakie były pańskie losy? Na palcach jednej ręki można policzyć osoby, które mają podobny życiorys do mojego i do tej pory żyją. W Zabrzu jestem tylko ja. Trzeba też odróżnić osoby, które przymusowo zostały przesiedlone i zesłane na pobyt na Wschodzie, sybiraków, od nas – Żołnierzy
     

22%
pozostało do przeczytania: 78%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze