Nikt mnie nie uczył, jak być księdzem w czasie wojny

Dodano: 24/06/2022 - Numer 3207 - 24.06.2022

#WYWIAD

Nie można się przyzwyczaić do wojny, stale żyć w takim napięciu, wśród latających rakiet czy alarmów bombowych. Przyznam wprost: nie miałem w planach w żadnym momencie powrotu do Polski. Uznałem, że jestem potrzebny tu, w Kijowie – mówi ks. Waldemar Pawelec, przełożony pallotynów w Kijowie, w rozmowie z Grzegorzem Wszołkiem.

Nie odczuwał Ksiądz strachu w czasie posługi? Bomba mogła spaść na kościół czy kaplicę, w których odprawiane są msze święte…

Szczerze, bez dwóch zdań odczuwałem! Chyba każdy człowiek obawia się wojny, kul i rakiet. Należało od początku stosować się do zasad bezpieczeństwa wytyczonych przez ukraińskie władze, by unikać niepotrzebnego zagrożenia. Na początku chowaliśmy się w 

     

13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze