Le Drian zapomniał o Chiracu

Francuski establishment polityczny ma problem z Polską rządzoną przez PiS. Dzieli nas spór o pracowników delegowanych, caracale, wizja UE, ale i o wyznawane wartości. O czym swego czasu „elegancko” wypowiedział się prezydent François Hollande: „Wy macie zasady, my mamy fundusze”. W tę retorykę wpisał się ostatnio szef MSZ-etu V Republiki Jean-Yves Le Drian, który przy okazji dyskusji nt. ustawy o IPN-ie dał wyraz swym nadziejom: „Liczę też, że naród polski będzie umiał zmienić zdanie i sprawić, że w następnych wyborach uwolni się z tych okowów nałożonych mu przez godne pożałowania nacjonalistyczne opcje”. Tak bezceremonialne nawoływanie do zmiany rządów w innym demokratycznym państwie – wstyd! I podwójne standardy. Wszak Le Drian nie zastosował się do rady udzielonej nam niegdyś
89%
pozostało do przeczytania: 11%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze