Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

„Kos”, czyli film, w którym pachnie trupem

Dodano: 25/09/2023 - Numer 3524 - 25.09.2023
fot. mat. pras./d
fot. mat. pras./d

Nie trzeba wierności faktom historycznym, by oddać prawa, którymi rządziła się nasza historia. „Kos” Pawła Maślona jest tego doskonałym przykładem, a jego brawurowy film o Tadeuszu Kościuszce to najbardziej intrygujący polski film roku. Słusznie nagrodzony w sobotę Złotym Lwem na 48. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni.

Ta historia, choć zrealizowana w konwencji westernu i będąca zaledwie impresją na temat fikcyjnej wizji inspirowanej fragmentami prawdziwych zdarzeń, niesie ogromny ciężar gatunkowy historycznych znaczeń. A dziś, czytana w kontekście wojny na Ukrainie, wciska w fotel, przyspiesza oddech, ale też każe szerzej otworzyć oczy ze zdumienia.

Jest 1794 r. Dziwny los sprawia, że przy stole na dworze

     

26%
pozostało do przeczytania: 74%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze