Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Jak Roman Dowgird burzył Warszawę

Dodano: 21/02/2018 - numer 1957 - 21.02.2018
Wspaniała wielkomiejska zabudowa ul. Hożej znikła z powierzchni ziemi dopiero po wojnie. Jak widać, przechodnie nie „przedzierają się przez wąwozy gruzów”. Gruzy pojawiły się na Hożej i wielu innych ulicach dopiero wtedy, gdy do akcji wkroczyły ekipy rozbiórkowe, doburzające Warszawę na zlecenie Biura Odbudowy Stolicy (BOS). Pod setkami takich zleceń podpisał się Roman Dowgird (1902–1985) – wówczas kierownik pogotowia budowlanego BOS‑u. Dowgird był inżynierem dróg i mostów. Ocena stanu technicznego spalonych kamienic nie była jego specjalnością, więc po prostu wykonywał polecenia miastobójców. Rozbiórek nie poprzedzały żadne ekspertyzy – stalinowski wyrok śmierci na nasze miasto zapadł już wcześniej. Oto fragment okresowych „wytycznych” z 1945 r., pozostawionych przez Dowgirda: „Budynki
     

72%
pozostało do przeczytania: 28%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze