Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Złodziei (jeszcze) nie skazuje – jest na zwolnieniu

Dodano: 27/02/2018 - numer 1962 - 27.02.2018
Sądy \ Mirosław Topyła, sędzia z Żyrardowa, który schował do kieszeni cudze 50 zł, nie pojawia się na razie na sali rozpraw. Uniewinniony przez Sąd Najwyższy „roztargniony” sługa Temidy przebywa bowiem na zwolnieniu lekarskim. – Trudno ocenić, kiedy wróci do orzekania – mówi „GPC” sędzia Iwona Wiśniewska-Bartoszewska z Sądu Okręgowego w Płocku.
Ten skandal bez wątpienia przejdzie do historii polskiego wymiaru sprawiedliwości. W marcu zeszłego roku Mirosław Topyła (wówczas wiceprezes Sądu Rejonowego w Żyrardowie) – stojąc przed kasą na stacji paliw w pobliżu Sochaczewa – schował do kieszeni banknot 50 zł, który na ladzie położyła kobieta w podeszłym wieku. Szokującą scenę zarejestrowały kamery monitoringu, a nagranie stało się ważnym dowodem.
Sytuacja wydawała się oczywista. Topyła przestał być wiceprezesem, a w lipcu Sąd Dyscyplinarny przy Sądzie Apelacyjnym w Łodzi ukarał go wyrzuceniem z zawodu. On nie zaprzeczał, że zabrał banknot, ale zapewniał, iż zrobił to nieświadomie. Zdołał przekonać Sąd Najwyższy, który tydzień temu uniewinnił Topyłę, a uzasadnienie orzeczenia zszokowało nawet prawników.
„Obwiniony jest osobą […] charakteryzującą się dużym stopniem roztargnienia” – stwierdzono.
Topyła nie poniesie więc żadnej kary za to, co zrobił na stacji paliw. Policja nie prowadzi żadnego postępowania. „Zgodnie z obowiązującymi przepisami materiały przekazano do Sądu Rejonowego w Żyrardowie” – przekazała „GPC” sierż. sztab. Agnieszka Dzik z Komendy Powiatowej Policji w Sochaczewie.
Gdyby przysłowiowy Kowalski zabrał cudze 50 zł, stanąłby przed sądem za wykroczenie. Topyle i to nie grozi. – Ponieważ każde wykroczenie sędziego wyjaśniane jest w ramach postępowania dyscyplinarnego, a w tej sprawie zapadło orzeczenie przed Sądem Najwyższym – wyjaśnia sędzia Iwona Wiśniewska-Bartoszewska z Sądu Okręgowego w Płocku. Czyli nie ma przeszkód, aby Topyła pojawił się na sali rozpraw i wydawał wyroki skazujące złodziei. Na razie tego nie robi.
– Przebywa na zwolnieniu lekarskim – przekazała nam sędzia Wiśniewska-Bartoszewska.
Tajemnicą pozostaje, co mu dolega. Jawne za to jest oświadczenie majątkowe Topyły. Razem z żoną posiada okazały dom i sporą działkę budowlaną, odłożył na koncie w banku 67 tys. zł i jest właścicielem dwóch samochodów.
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze