Sielankowe miasto solanek

numer 1965 - 02.03.2018Podróże

W 2015 r. oddano tu do użytku inhalatorium solankowe o – uwaga – największej na świecie zawartości jodu (140 mg/litr). W tej chwili do Jastrzębia mogą się śmiało wybierać nienarzekający raczej na ilość jodu w powietrzu mieszkańcy polskiego Wybrzeża.

Był rok 1859. Na polskim tronie zasiadał Aleksander II Romanow. Ten sam, który za osiem lat sprzeda Alaskę Stanom Zjednoczonym. Po drodze tłumiąc wybuch powstania styczniowego.

Jesteśmy na południu ówczesnego Królestwa Polskiego. Nieopodal miejsca, gdzie się akurat znajdujemy, przebiegała wówczas granica. Do dziś został po niej zabytkowy kamień oznaczony numerem 14, który odgradzał od siebie Cesarstwo Austriackie od Królestwa Prus. Zresztą łatwo to rozpoznać po jego oznakowaniu. Z jednej strony wygrawerowane jest „P” (od „Preussen” – Królestwa Prus), z drugiej „Ö” (od „Österreich” – Cesarstwa Austriackiego).

W 1859 r. nie było tu Polski. Nad odwiertami, które trwały już jakiś czas, czuwali Niemcy. Szukano węgla. Wreszcie, gdy dłuto wbijało się już na głębokość 150 m pod powierzchnię gruntu, odkryto przebogate źródło. Jednak ku zdziwieniu wiercących wcale nie był to węgiel. Odkryto solankę jodobromową. Po odkryciu cennego źródła szybko ustawiono w tym miejscu drewniany budynek utrzymany w iście szwajcarskim stylu. Miał cztery kabiny przeznaczone do kąpieli solankowych, do tego pijalnię i pokoje gościnne. Taki był początek Jastrzębia-Zdroju, który znamy dziś.

W mieście solanek wciąż przybywa kuracjuszy – pierwsi z nich przyjechali już dwa lata po odkryciu źródeł, w 1861 r., gdy uzdrowisko nosiło jeszcze zniemczałą nazwę Königsdorf-Jastrzemb. Przez pierwszy rok kuracjusze musieli zadowolić się tylko jednym źródłem. Na kolejne nie trzeba było jednak czekać długo. Wkrótce wykonano kolejny otwór solankowy, tym razem dwa razy głębszy niż poprzedni, bo dowiercono się aż na 350 m



zawartość zablokowana

Autor: Stefan Czerniecki


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się