Uciekinierzy z wileńskiego getta

numer 1972 - 10.03.2018Luzem

Niemcy przyszli do biura i na pytanie, co jest w tym pokoju, mój ojciec skłamał, że jest tam magazyn żarówek sklepu, który znajdował się na parterze. Niemcy nie weszli do tego pomieszczenia. Pan Berland i jego syn przeżyli okupację niemiecką Wilna.

Mój ojciec Franciszek Legiecki, pracownik sądowy, i moja matka Zofia Komar mieszkali w czasie II wojny światowej w Wilnie w domu przy ul. Jakuba Jasińskiego 1/2 róg ul. 3 Maja ze mną, moim bratem Marianem i siostrą mojej babci.

Pomoc dla pana Berlanda i jego syna Izaaka

W tym samym domu, na tym samym piętrze, naprzeciwko mieszkał pan Berland (który był najprawdopodobniej prawnikiem) wraz ze swoją żoną i synem Izaakiem. W czasie świąt żydowskich służąca państwa Berlandów przynosiła zawsze dla nas słodycze żydowskie. Czasami siedziałam z małym Izaakiem, kiedy jego rodzice wychodzili wieczorem z domu.

Od 1941 r. nie mieszkaliśmy już na rogu ul. 3 Maja i Jakuba Jasińskiego, gdyż wykwaterowało nas NKWD i musieliśmy przenieść się na peryferie miasta.

Żona pana Berlanda zmarła w czasie wojny, a pan Berland z synem dostali się do getta w Wilnie. W 1943 r., jak zaczęto likwidować getto, pan Berland uciekł wraz z synem i poprosił mojego ojca Franciszka Legieckiego o pomoc. Mój ojciec ukrywał ich w swoim Biurze Podań przy ul. Wileńskiej w drugim pomieszczeniu biura



zawartość zablokowana

Autor: Sylwia Krasnodębska


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się