fot. Damir Sagolj/Reuters

Miliardy dla armii i agentury

numer 1972 - 10.03.2018Świat

Na odbywającej się w Pekinie sesji Ogólnochińskiego Zgromadzenia Przedstawicieli Ludowych (OZPL) ogłoszono zwiększenie wydatków na obronność i aparat bezpieczeństwa. Oczekuje się również, że poza podjęciem decyzji o nieograniczonej czasowo prezydenturze Xi Jinpinga do polityki powróci z zadaniem naprawy relacji z USA poplecznik Xi – Wang Qishan.

Na sesji OZPL, czyli parlamentu Chin, zatwierdzane są zmiany w chińskiej konstytucji oraz przetasowania personalne w rządzie i najważniejszych instytucjach państwowych. Ogłaszane są także główne cele polityki wewnętrznej i zagranicznej. Jedną z najważniejszych decyzji, podjętych w ostatnich dniach, jest zwiększenie przez Pekin wydatków wojskowych o 8,1 proc. – do 1,1 bln juanów, czyli ok. 175 mld dol. Eksperci uważają, że prawdziwe wydatki na armię będą jednak o wiele wyższe. – Liczba 8,1 proc. nie odnosi się do wydatków m.in. na zakup statków, czołgów, samolotów i reszty sprzętu – stwierdził w amerykańskim programie radiowym „The John Batchelor Show” Gordon G. Chang, amerykański prawnik, często występujący również jako ekspert ds. Chin i Korei Płn. w programach stacji Fox News Channel, Fox Business Network i CNN.

Podczas sesji OZPL-u ogłoszono również wzrost wydatków na tzw. bezpieczeństwo publiczne o 5,5 proc. – do 191,9 mld juanów (ok. 30 mld dol.). Wydatki te mają służyć utrzymaniu stabilności, co w nomenklaturze komunistycznych władz Chin oznacza tłumienie głosów opozycji, np. poprzez aresztowania osób składających w Pekinie petycje-zażalenia na lokalne władze i cenzurowania opinii krytykujących rząd. I także w tym wypadku eksperci uważają, że ogłoszony wzrost jest zaniżony



zawartość zablokowana

Autor: Hanna Shen


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się