Nie zobaczyli go już nigdy

Dodano: 03/09/2026 - Numer 4263 - 03.09.2026

20 lat temu dostałam dziwny list od córki dawnego sekretarza gminy Siemkowice (pogranicze ziemi łódzkiej i poznańskiej). Pisała, że jej ojciec przed wojną chadzał na polowania z Ksawerym Karśnickim, miejscowym dziedzicem – a ja przypomniałam jego postać w jakimś artykule. Autorka listu znała jego córkę, wygnaną po wojnie z rodzinnego dworu. I oto, choć minęło już tyle lat, postanowiła, ni mniej, ni więcej, „pobłogosławić mnie” za to, że tę rodzinę przypomniałam. Dlaczego?

O Ksawerym Karśnickim dowiedziałam się ze wspomnień jego córki Teresy. Jako 19–20-latek walczył w wojnie bolszewickiej jako ochotnik, wraz z bratem. Obaj wrócili do domu z Krzyżem Walecznych jako oficerowie.

Po studiach w Szkole

     

9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze