Rozliczają stare afery, odkrywają nowe

numer 1973 - 12.03.2018Społeczeństwo

Pierwsze tygodnie tego roku to był pracowity czas dla agentów Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Za kratkami znalazł się prezydent Tarnobrzega, zarzuty usłyszały osoby zamieszane w prywatyzację Ciechu, wpadł były szef mazowieckiego NFZ-etu, rozbito szajki powołujące się na wpływy w ważnych instytucjach państwowych. A to tylko część afer łapówkarskich.

Pod koniec grudnia ub.r. Centralne Biuro Antykorupcyjne podsumowało działania w minionych 12 miesiącach. Podkreślono walkę nie tylko z nielegalnych pobieraniem korzyści majątkowych, lecz także z gigantycznymi oszustwami podatkowymi, które narażały skarb państwa na straty liczone w setkach milionów złotych. Odkrywano nowe przestępstwa, rozliczano stare afery, których sprawcy do niedawna spali spokojnie, bo śledztwa z ich udziałem były umarzane lub udawano, że nic złego się nie stało.

Rok 2017 to okres wielu skutecznych działań CBA, które z determinacją walczy z korupcją w Polsce oraz zabezpiecza skarb państwa przed nadużyciami osób pełniących funkcje publiczne – mówił wówczas Stanisław Żaryn, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych.

Obserwując wydarzenia ostatnich tygodni, można być pewnym, że rok 2018 zostanie na długo zapamiętany przez wszelkiej maści aferzystów.

Najpierw burmistrz, później prezydent

W styczniu br. mieszkańcy Pułtuska dowiedzieli się, że zatrzymany został burmistrz ich miasteczka. Agenci z warszawskiej delegatury CBA pofatygowali się również po jego zastępcę, przedsiębiorców i po szefostwo miejskiej spółki. „Sprawa dotyczy nieprawidłowości przy przetargach na 4 mln zł na prace budowlane w szkole i przy budowie miejskiego żłobka” – podano w oficjalnym komunikacie.

Śledztwo nadzoruje Prokuratura Regionalna w Białymstoku, a burmistrz Krzysztof N. (działacz PSL-u) usłyszał zarzut przyjęcia i żądania korzyści majątkowej. Nieoficjalnie chodziło o 90 tys. zł. Samorządowiec trafił do aresztu.

Niespełna miesiąc później podobna afera wybuchła w Tarnobrzegu. Niemalże na gorącym uczynku zatrzymano Grzegorza K., prezydenta miasta. W środę 21 lutego agenci CBA weszli do jego gabinetu i zabezpieczyli 20 tys. zł, które krótko wcześniej otrzymał od miejscowego przedsiębiorcy. Łapówka miała być wręczona – jak podaje Prokuratura Krajowa – „w związku z procedowaniem zmian miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego”.

Grzegorz K. złożył wyjaśnienia, ale nie przyznał się do winy. Sąd jednak podjął decyzję, że najbliższe miesiące spędzi w celi.

W tle miliony

– Ludzie w czasach władzy PO prowadzili interesy, które naraziły skarb państwa na potężne szkody – stwierdził wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik. W ten sposób skomentował informację, że na polecenie Prokuratury Regionalnej w Katowicach zatrzymano sześć osób, a śledztwo dotyczy „niedopełnienia obowiązków […] w związku ze zbyciem w maju 2014 r. akcji Ciechu na rzecz firmy KI Chemistry”.

Chodziło o prywatyzację spółki Ciech, a straty skarbu państwa wstępnie oszacowano na ponad 100 mln zł. Wśród zatrzymanych znalazł się Paweł T., były wiceminister skarbu w rządzie PO-PSL i były prezes Giełdy Papierów Wartościowych



zawartość zablokowana

Autor: Grzegorz Broński


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się