Bezkarność, bezradność, bezsilność

Dodano: 23/09/2026 - Numer 4277 - 23.09.2026

Afera wokół Dawida Kacprzyka i Warszawskiego Szpitala Południowego rozmyła się na wszystkich możliwych płaszczyznach. Lekarz milioner pracuje w placówce w Jaktorowie, podwarszawskiej miejscowości, w której partyjne wpływy Koalicji Obywatelskiej są wyjątkowo mocne. Gdy szukają go dziennikarze, o spokój medyka dba policja z komendantem włącznie. Gdy już daje się nagrać, narzeka, że nie może jeździć Porsche, a resztą spraw się nie przejmuje, co ujmuje odpowiednio dosadnie. Jego poczucie bezkarności jest uzasadnione brakiem działań prokuratury i milczeniem kolegów po fachu. Państwo i samorząd lekarski nie robią nic, utknęła nawet zapowiadana na fali społecznego oburzenia reforma zarobków wśród medyków. Koalicja boi się lekarzy, ci tracą szacunek

     

73%
pozostało do przeczytania: 27%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze