Nord Stream 2 to projekt polityczny

numer 1975 - 14.03.2018Gospodarka

Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Marosz Szefczovicz powiedział austriackiemu dziennikowi „Die Presse”, że planowany gazociąg Nord Stream 2 jest projektem politycznym, który wprowadza w Europie podziały i służy Rosji do karania Ukrainy. – Dlatego UE nalega na negocjacje w sprawie tego projektu – dodał.

W wypadku Nord Streamu 2 nie chodzi tylko o biznes. Ten projekt ma charakter bardzo polityczny, wprowadza podziały – powiedział Szefczovicz w opublikowanym we wtorek wywiadzie. Przypomniał, że Rosja, ogłaszając projekt, dała jasno do zrozumienia, że jest to „kara dla Ukrainy”. Zwrócił przy tym uwagę na paradoks związany z Nord Streamem 2. – Z jednej strony UE pomaga Ukrainie stanąć na nogi miliardami euro wsparcia strukturalnego, a z drugiej strony mamy wesprzeć inwestycję, która odbiera krajowi dwa miliardy w opłatach tranzytowych – stwierdził wiceszef KE.

– Dlatego KE gotowa jest do negocjacji w sprawie Nord Streamu 2 – powiedział Szefczovicz. Podkreślił jednak, że projekt ten powinien w pełni podlegać unijnemu prawu. – Chcemy postawić sprawę jasno, że trzeci pakiet energetyczny UE stosuje się w pełni do gazociągów przebiegających przez terytorium państw Unii, jak również do gazociągów morskich, co popiera więcej niż połowa członków UE – oświadczył wiceprzewodniczący KE.

Zwrócił uwagę, że jeśli międzynarodowe konsorcjum zbuduje Nord Stream 2 teraz, musi się liczyć ze skargami rządów UE, organizacji pozarządowych i firm. – My oferujemy negocjacje, w wyniku których będzie przynajmniej panowało bezpieczeństwo prawne – zaznaczył. – Na szczęście mamy w Unii konsensus, że tranzyt przez Ukrainę także po 2019 r. będzie miał w UE priorytet – powiedział „Die Presse” Szefczovicz. Stwierdził przy tym coś zaskakującego. – Również Austria i Niemcy tak to widzą, a nawet z Rosji coraz częściej słychać głosy, że szlak tranzytowy przez Ukrainę powinien zostać utrzymany – oświadczył.

Informacja ta zaskakuje, bo to właśnie Niemcy i Austria są mocno zaangażowane w Nord Stream 2 i według opinii wielu ekspertów opóźniają w Brukseli przygotowania do negocjacji w tej sprawie, domagając się na przykład dodatkowych ekspertyz i analiz. Powód takich działań jest oczywisty – zaangażowane w projekt niemieckie i austriackie firmy liczą, że gdyby inwestycja została zakończona przed przyjęciem nowych przepisów UE, wtedy mogłaby być z nich wyłączona.



Autor: Jan Kamieniecki