Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Pożegnanie ze łzami w oczach

Dodano: 28/03/2018 - numer 1987 - 28.03.2018
Michał Merliński ukrywał się w Warszawie w skandalicznie trudnych warunkach. Nocował w komórce z węglem na podwórzu. Odmroził sobie ręce i nogi, był bardzo zabiedzony. Byłem tak wstrząśnięty jego wyglądem, że zdecydowałem się ukryć go w naszym mieszkaniu. Alfred Osmycki (1905–1998) Wkwietniu 1943 r., tuż przed wybuchem powstania w getcie warszawskim, spotkałem przypadkowo na mieście inżyniera Michała Merlińskiego, mojego kolegę z Warszawskiej Dyrekcji Poczt i Telegrafów. Przez kilka lat pracował ze mną w Oddziale Budowy w referacie telefonicznych sieci miejscowych, którym kierowałem do 1938 r. Inżynier Merliński, absolwent Politechniki Warszawskiej, Polak pochodzenia żydowskiego, był doskonałym kolegą. Wybitnie inteligentny,
     

25%
pozostało do przeczytania: 75%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze