​Praca zamiast wizerunku

„Żadnemu politykowi Zjednoczonej Prawicy nie można nic zarzucić od strony moralnej. Natomiast nowe otwarcie wizerunkowe jest konieczne” – powiedział tygodnikowi „Do Rzeczy” wicepremier Jarosław Gowin. Zmroziła mnie ta wypowiedź, bo od ostatniej korekty wizerunkowej, gdy tłumaczono nam, że trzeba się pozbyć „obciążonych wizerunkowo” ministrów, minęły trzy miesiące. Od tego czasu Zjednoczona Prawica straciła jedną czwartą poparcia. Wydaje się, że to dobitnie pokazało, iż samymi PR-owymi sztuczkami PiS nic nie osiągnie. Dopóki Zjednoczona Prawica twardo stawała przeciw elitom III RP i dokonywała zmian, często na wielu frontach, dopóty poparcie rosło. Dopiero gdy PiS i przyległości zaczęły się zajmować samymi sobą i „łagodzeniem”, to ludzie zaczęli się odwracać.
     

63%
pozostało do przeczytania: 37%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze