Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

​Nie możemy zapomnieć o tej zbrodni

Dodano: 13/04/2018 - numer 2000 - 13.04.2018
Kiedy Jacek Libicki dowiedział się o śmierci ojca, miał niecałe dziewięć lat. Janusz Libicki, oficer kawalerii Wojska Polskiego i wykładowca akademicki, został zamordowany wiosną 1940 r. w Katyniu. Na stacji kolejowej 40 km od Warszawy w drugiej połowie kwietnia 1943 r. wysiada Wanda Libicka (z domu Strzałka). Wraca ze stolicy. Ma ze sobą gazetę wydawaną przez Niemców w Generalnej Guberni. A w niej opublikowane nazwiska ofiar sowieckich mordów w Katyniu, które naziści właśnie odkryli. To jedno z pierwszych wydań z danymi pomordowanych oficerów. – Mieszkaliśmy 400 m od linii kolejowej w majątku siostry ojca. Pamiętam, że siedzieliśmy na takich słupach, kiedy mama wróciła z Warszawy. Często jeździła do miasta załatwiać różne sprawy. Tego dnia, gdy się dowiedziała o śmierci ojca w tak
     

25%
pozostało do przeczytania: 75%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze