Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Aby było czym odstraszać

Dodano: 09/05/2018 - numer 2020 - 09.05.2018
Dzisiaj polska Marynarka Wojenna używa czterech okrętów podwodnych. Trzy z nich, klasy Koben, były nowością na początku lat 60. XX w., a jeden klasy Kilo – w latach 70. Nic dziwnego, że polscy marynarze czekają na rozstrzygnięcie programu Orka, który ma im dostarczyć nowoczesne jednostki podwodne. Dzisiaj to nie pancerniki czy krążowniki decydują o powodzeniu operacji morskich. W wypadku krajów prowadzących dalekooceaniczne operacje są to lotniskowce i atomowe okręty podwodne, niemal niewykrywalne przez radary, wzmocnione przez towarzystwo szybkich i uzbrojonych w wyrzutnie różnorakich pocisków fregat. W wypadku krajów operujących na lokalnych akwenach, jak Polska, o skuteczności i możliwościach odstraszania potencjalnego agresora decydują wspomniane fregaty i nowoczesne okręty podwodne
     

11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze