PO i Nowoczesna stawiają na Lenza. A co z burdą w Sejmie?

SKANDAL \ Poseł Platformy Obywatelskiej Tomasz Lenz uderzył polityka PiS – co do tego nie ma żadnych wątpliwości, bo moment ataku doskonale widać na nagraniach sejmowych kamer. Niestety, prokuratorskie śledztwo się przeciąga, choć od skandalicznego incydentu minęło już 10 miesięcy. Tymczasem Tomasz Lenz został oficjalnie kandydatem PO i Nowoczesnej w wyborach na prezydenta Torunia.
To była bardzo zaskakująca nominacja. W sobotę Platforma Obywatelska ogłosiła, że jej kandydatem na prezydenta Torunia – i przystawki w wyborach samorządowych, czyli Nowoczesnej (o ile będzie istniała jesienią) – został poseł Tomasz Lenz. Ten bardzo kontrowersyjny polityk jest doskonale znany czytelnikom „Codziennej” z rozmaitych wybryków.
Lenz swego czasu obrażał dziennikarza Telewizji Polskiej, bo usłyszał pytanie o liczbę uczestników jednej z demonstracji opozycji. Jednak najbardziej „zasłynął” po wydarzeniach z lipca zeszłego roku, kiedy w Sejmie odbywała się debata nad reformą sądownictwa. Atmosfera wówczas była bardzo napięta, ale polityk PO przekroczył wszelkie granice. Podszedł do posłów PiS, zaczął się rozpychać i uderzył posła Józefa Leśniaka. Ta scena została zarejestrowana przez kamery rejestrujące obraz w sali plenarnej.
Pokrzywdzony parlamentarzysta PiS złożył zawiadomienie o naruszeniu jego nietykalności cielesnej, a Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo. Minęło już wiele miesięcy, a nie zapadła jeszcze żadna merytoryczna decyzja: o umorzeniu postępowania czy skierowaniu wniosku o uchylenie immunitetu Lenzowi.
– Postępowanie jest w toku – przyznał wczoraj w rozmowie z „GPC” prokurator Łukasz Łapczyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Skontaktowaliśmy się również z posłem Leśniakiem. – Nie chciałbym oceniać pracy niezależnej prokuratury. Czekam z niecierpliwością na efekt jej ustaleń, ale zdumiewa mnie nieco, że trwa to tak długo. Należy się jednak uzbroić w cierpliwość – tłumaczy.
Leśniak natomiast jednoznacznie komentuje wysunięcie kandydatury Lenza przez koalicję PO i Nowoczesnej na prezydenta Torunia. – To pokazuje standardy totalnej opozycji. Odbiegające od zachodnioeuropejskich, demokratycznych, o których oni tak dużo mówią – podkreśla poseł Leśniak. – W ich ocenie zapewne Tomasz Lenz nic złego nie zrobił, wręcz był heroicznym wojownikiem. A ilu mamy takich Lenzów w opozycji? – pyta retorycznie.
 
     

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze