Ten pomnik jednak powstanie

INTERNETOWE KARŁY REAKCJI

Pomnik mojego brata powinien stanąć przed Muzeum Powstania Warszawskiego – stwierdził Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla serwisu wPolityce.pl. Ale zaznaczył też, że ani pomnika zabitego w Smoleńsku prezydenta, ani pomnika wszystkich ofiar katastrofy w stolicy nie będzie, póki Warszawą rządzi Platforma i Hanna Gronkiewicz-Waltz. Najwyraźniej szef PiS-u pogodził się z myślą, że nie ma co liczyć na porozumienie z PO w sprawie godnego upamiętnienia ofiar Smoleńska. Kaczyński powiedział, że pomniki staną w „innym czasie” – czyli (w domyśle), gdy PO straci władzę. Obecne władze za wszelką cenę chcą powstrzymać coś, co jest nieuniknione. Bo to nie tylko sprawa rodziny Kaczyńskich, nie tylko sprawa działaczy PiS-u. Miliony Polaków chcą tego pomnika – i go dostaną. Przykre, że musimy wcześniej
     

85%
pozostało do przeczytania: 15%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze