Hipokryzja opozycji

Od kilku tygodni parlamentarzyści opozycji biją na alarm odnośnie do zarobków w sektorze publicznym. Nieustannie jest podnoszona sprawa nagród. Gdy jednak dziennikarze chcą porozmawiać o nagrodach przyznawanych przez rząd PO-PSL, zapada milczenie. A pytającym o to zarzuca się, że są „propisowscy”. Głos w tej sprawie zabierają skompromitowani posłowie PO, którzy powinni milczeć. Poseł Krzysztof Brejza w poprzedniej kadencji Sejmu w ogóle nie interesował się nagrodami, które przyznawali sobie jego partyjni koledzy, a dziś ciska gromy w polityków i urzędników PiS, którzy otrzymali dodatkowe gratyfikacje. Zupełnie inaczej reagują posłowie PO, gdy jest mowa o wydatkach prezydentów miast. Gdy padają pytania o transparentność i dokumenty, przedstawiciele opozycji opowiadają o „robieniu szopki”.
     

66%
pozostało do przeczytania: 34%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze