fot. Raytheon Advanced Media/d

Program „Wisła”: faza II coraz bliżej

WYWIAD \ Z JOHNEM BAIRDEM, wiceprezesem Raytheon Defense Systems, rozmawia IGOR SZCZĘSNOWICZ

numer 2045 - 08.06.2018Obrona narodowa

Polski sektor zbrojeniowy ma jednych z najlepszych inżynierów. W niektórych obszarach transfer technologii w ramach systemu Patriot będzie przechodził bardzo szybko i sprawnie, w innych może to potrwać trochę dłużej. Niektóre dziedziny, np. technologie związane z pociskami, są trudne do absorpcji i dlatego potrzeba więcej czasu na zaimplementowanie tych rozwiązań.

Co się zmieniło od czasu podpisania przez Polskę kontraktu na realizację pierwszej fazy systemu obrony powietrznej Patriot firmy Raytheon?

Rządy Polski i Stanów Zjednoczonych zawarły kontrakt pod koniec marca tego roku. Mimo że strona amerykańska jeszcze nie podpisała kontraktu z Raytheonem, to jednak posuwamy się do przodu. Jesteśmy na etapie rozmów i negocjacji z Polską Grupą Zbrojeniową SA i dążymy do zawarcia kontraktu jeszcze przed podpisaniem umowy z rządem USA. Wspieramy ponadto obydwa rządy w rozmowach i dokładamy wszelkich starań, by dotrzymać harmonogramu prac.

Czego możemy się spodziewać po rozmowach w sprawie II fazy programu „Wisła”?

Nie mogę powiedzieć zbyt dużo, gdyż rozmowy te prowadzą rządy Polski i USA. Wspieramy je, dostarczając niezbędnej wiedzy ułatwiającej podjęcie decyzji. W fazie II mogą się znaleźć opcje dotyczące chociażby 360-stopniowych radarów czy pocisków przechwytujących Sky Ceptor. Podejrzewam, że rozmowy fazy II programu „Wisła” będą trwały równie długo jak w fazie I. Zapewne więc latem możemy się spodziewać zgody Kongresu USA na sprzedaż Polsce sprzętu oraz notyfikacji Kongresu dotyczącą tej fazy programu.

Jakie kolejne kroki ma poczynić Raytheon w związku z realizacją fazy I?

Uzgadniamy z rządem Stanów Zjednoczonych szczegóły dotyczące naszej umowy na dostarczenie komponentów Raytheona w ramach fazy I. Kalendarz realizacji tej fazy jest znany. Radar oraz inne elementy systemu możemy zbudować w ciągu trzech lat. Część komponentów, w tym wyrzutnie, będzie budowana w Polsce. Same jednak szczegóły dotyczące harmonogramu dostawy systemu Patriot leżą w gestii obydwu rządów. Przypominam, że według konstrukcji kontraktu rządów sprzedaż będzie realizowana w ramach procedury Foreign Military Sales (FMS). MON podpisał już kontrakt z rządem USA, który zlecił Raytheonowi dużą część realizacji umowy. My natomiast mamy wstępne porozumienie z PGZ SA na produkcję polskich elementów, w tym wyrzutni. Większość wyrzutni pozostanie w Polsce, gdzie będą oddane do użytku dla wojska. A tylko niektóre zostaną wysłane do USA, gdzie przejdą testy, aby otrzymać certyfikat zgodności ze standardami US Army, który umożliwi sprzedaż produkowanych w Polsce wyrzutni także do innych krajów.

Czy ustanowili Państwo specjalne przedsiębiorstwo Raytheona w Polsce ?

Raytheon ustanowił w Polsce kilka podmiotów, w tym oddział amerykański i polski, aby ułatwić działalność firmy na polskim rynku oraz transakcje pomiędzy USA i Polską.

Czy może Pan opowiedzieć o pracach nad radarami Raytheona zapewniającymi pole widzenia 360 stopni?

Nasz radar dookólny przeszedł już trzy tysiące godzin testów. Ich celem jest zminimalizowanie ryzyka błędu i dalsze jego doskonalenie, a także zredukowanie kosztów i skrócenie czasu produkcji. Program testowy daje nam pewność, że będziemy mogli dostarczyć radary na czas i w ramach ustalonego budżetu



zawartość zablokowana

Autor: Igor Szczęsnowicz


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się