Trudny gość

Trwa dyskusja w G7 między paru krajami: wpuścić Rosję do klubu czy zostawić za drzwiami? Gość to trudny i trochę niebezpieczny. Gdy wpadnie, wytrze nos w czysty obrus, srebrne łyżki ukradnie. Stłucze serwis, palcami zgarnie kotlet sąsiada, zmolestuje kelnerkę, chociaż to nie wypada. Gdy go skarcą, się wkurzy, walnie w stół, stanie z boku i zakrzyknie: „Zobaczcie, jak ja walczę o pokój!”.
     

93%
pozostało do przeczytania: 7%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze