Baza pod specjalnym nadzorem

numer 2049 - 13.06.2018Sport

Soczi na co najmniej trzy tygodnie stanie się bazą reprezentacji Polski. Dziś w hotelu Hyatt zamelduje się Robert Lewandowski wraz z kolegami. Zwykle przy okazji takich imprez w mediach ukazuje się sporo tekstów na temat obiektu, ze zdjęciami pokoi, kuchni, wypowiedziami menedżerów i dyrektorów. Niestety nie tym razem.

To już druga z rzędu impreza, gdzie hasło „bezpieczeństwo” jest ważniejsze od sloganu „gramy w piłkę i się bawimy”. Lotniska są jak twierdze, dworce kolejowe i przystanki pociągów podmiejskich również. Władimir Putin nie po to podjął się organizacji najważniejszej piłkarskiej imprezy, żeby ktoś mu zepsuł tę zabawę.

Radość kibiców, horror mieszkańców

W mediach furorę robi reportaż Reutersa z Jekaterynburga. Tamtejsza policja na czas mistrzostw po prostu uwięziła niektórych mieszkańców miasta w ich domach. Mieszkańcy bloków w okolicy tamtejszego stadionu aż do sierpnia (choć mundial kończy się 15 lipca) nie mogą korzystać z balkonów, otwierać okien, a nawet do nich podchodzić. To znaczy mogą, ale nie przestrzegając zakazu, ryzykują życie! Snajperzy mogą bowiem do nich strzelać bez ostrzeżenia! Wszystko to pod szczytnym hasłem walki z terroryzmem.

Dla bezpieczeństwa kibiców bloki ogrodzono trzymetrowym płotem. – Teraz mieszkamy w zoo – poskarżyła się jedna z mieszkanek bloków w Jekaterynburgu. – Wejście do naszego budynku mieszkalnego jest oblężone. Nie mogę nawet zabierać swojego niepełnosprawnego dziecka na wizyty w szpitalu, ponieważ nie wolno mi korzystać z wąskiego pasa chodnika, który władze zablokowały w celu uzyskania dostępu drogowego. Dotyczy to również wszelkich dostaw do domu – skarżyła się kobieta.

Bezpieczeństwo jako wytrych

W Soczi jest na razie trochę spokojniej. Stadion Fiszt wybudowany na zimowe igrzyska w 2014 r. jest położony 25 km od centrum miasta. Dwa kilometry dalej położone jest lotnisko, a jeszcze trochę dalej jest granica z Abchazją. Kiedy przyleciałem do Soczi, policji na lotnisku jednak prawie wcale nie było. Może dlatego, że do pierwszego meczu w Soczi Hiszpania–Portugalia pozostały jeszcze cztery dni. W trakcie międzylądowania w Kaliningradzie widziałem jednak, że Putin do ochrony mistrzostw przyłożył się tak, jak zapewniał FIFA, kiedy walczył o organizację imprezy. Na lotnisku były setki policjantów. Wyjścia zastawione, tajniacy na całym terenie. Powód – godzinę po mnie lądowała tam reprezentacja Serbii, która na bazę wybrała sobie Swietłogorsk, dawny pruski Rauchen, niedaleko Kaliningradu



zawartość zablokowana

Autor: Artur Szczepanik


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się