Presja przytłacza Neymara

MUNDIAL \ Lider Brazylii rozkręca się w Rosji powoli, a wymagania wobec niego są ogromne – Neymar dźwiga na swoich barkach ciężar oczekiwań całej Brazylii i jak na razie ta presja go przytłacza. To właśnie dlatego po obu meczach w fazie grupowej płakał jak bóbr. Brazylijczycy odetchnęli z ulgą dopiero w końcówce meczu z Kostaryką, który Brazylia wygrała 2:0. Canarinhos zdobyli gole w doliczonym czasie, a Neymarowi puściły hamulce. Po ostatnim gwizdku popłakał się, chowając twarz w dłoniach, a wcześniej kilkakrotnie pokazywał, jak bardzo jest sfrustrowany. Zwymyślał nawet Thiago Silvę, który jednak wspaniałomyślnie wybaczył 26-latkowi to zachowanie. – Kiedy mnie sklął, czułem się źle, bo traktuję go jak młodszego brata. Rozumiem jednak, że musiał rozładować emocje. To normalne. Neymar
45%
pozostało do przeczytania: 55%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze