Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Ma łeb do interesów

Dodano: 09/10/2011 - Numer 27 - 10.10.2011
Marek Kondrat jest bardzo sprytny. Przybył na urodziny z pełną paką książek. Własnoręcznie napisanych. O tym, jak kocha wrzucić coś na ząb. To jego własne wynurzenia, co mu smakowało z tego, co zjadł. Książki przyniósł na urodziny, ale nie w prezencie, lecz po to, żeby wreszcie zaczęły się sprzedawać. I to nie był jego jubileusz. To sopocki hotel Hilton obchodził roczek. W pewnym momencie Kondrat, jak gdyby nigdy nic, usiadł za stołem i zaczął podpisywać książki czytelnikom. I nikt już nie mógł się połapać, czy ta impreza to roczek hotelu, czy też promocja przelanych na papier przemyśleń Kondrata o golonkach, flakach i innych polskich przysmakach. Na urodzinach, tuż przed ciszą wyborczą, pojawili się w błysku fleszy politycy PO, m.in. Iwona Guzowska i sympatycy tej partii – bokser Dariusz
     

82%
pozostało do przeczytania: 18%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze