Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Śledztwo ws. afery melioracyjnej finiszuje

Dodano: 06/07/2018 - numer 2069 - 06.07.2018
USTAWIONE PRZETARGI \ Prokuratura Krajowa w tym roku zamiesza zakończyć kilka wątków związanych z aferą melioracyjną. Pierwsze akty oskarżenia trafią do sądu w ostatnim kwartale tego roku.
Śledztwo ws. afery melioracyjnej zostało wszczęte przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego w 2013 r. Po roku nastąpiły pierwsze zatrzymania – zarzuty usłyszeli wówczas przedsiębiorcy wygrywający przetargi w Zachodniopomorskim Zarządzie Melioracji i Urządzeń Wodnych, a także Tomasz P., dyrektor tej jednostki. Jednym z kluczowych materiałów dowodowych były rozmowy nagrane z podsłuchu, który był zainstalowany w gabinecie dyrektora Zarządu Melioracji.
Śledztwo ws. afery melioracyjnej było prowadzone przy ogromnym oporze polityków PO, którzy robili wiele, aby uniemożliwić prokuraturze wyjaśnienie najważniejszych wątków afery. Dziś wiemy, że jedną z osób utrudniających śledztwo był poseł Stanisław Gawłowski, ówczesny wiceminister środowiska i sekretarz generalny PO. To on w 2013 r. ostrzegł dyrektora Tomasza P. i biznesmena, który wygrywał przetargi, o toczącym się śledztwie. Przekazał im tajne informacje, które otrzymał od ówczesnego szefa ABW.
Same działania szczecińskiej prokuratury okręgowej w okresie rządów PO-PSL były prowadzone tak, aby śledztwo zostało „skręcone”. Mówiła o tym w ubiegłym roku prokurator Aldona Lema ze szczecińskiego wydziału Prokuratury Krajowej, do której postępowanie decyzją ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry zostało przeniesione. – Nie zostały zabezpieczone zasadnicze i bardzo istotne dowody – mówiła po przejęciu śledztwa prok. Lema.
Dlatego pierwsze akty oskarżenia w tej sprawie zostaną wysłane do sądu dopiero w IV kwartale tego roku. Dotychczas w aferze melioracyjnej zarzuty usłyszały już 64 osoby, w tym sekretarz generalny PO Stanisław Gawłowski i kilku innych prominentnych działaczy Platformy z Pomorza Zachodniego. Połowa tych osób przyznała się do winy i poszła na współpracę z prokuraturą. Najwcześniejsze akty oskarżenia będą obejmowały właśnie je. – Te osoby chcą dobrowolnie poddać się karze – mówi Małgorzata Zapolnik, naczelnik szczecińskiego wydziału Prokuratury Krajowej.
Jednak śledztwo ws. afery melioracyjnej będzie kontynuowane także w przyszłym roku, wciąż badane są kluczowe wątki. Prokuratura sprawdza np., czy poza posłem Gawłowskim były jeszcze inne osoby na wysokich stanowiskach, które odgrywały kluczową rolę w aferze.
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze