​Whitney Houston – anioł i demony

Jej zaistnienie w świecie muzyki uznawano za największy debiut w dziejach. Niezwykły talent wyniósł ją w stratosferę. Siła jej głosu była jak tornado, a uroda sprawiała, że mężczyzna, który umówił się z nią na randkę, czuł się jak król świata. Kochali ją wszyscy, jednak nikt nie potrafił jej ocalić… Nigdy wcześniej nie słyszano takiego głosu. „Whitney”, amerykański film dokumentalny o obdarzonej niezwykłym talentem piosenkarce,  to jedyna tego typu produkcja, która otrzymała pełną zgodę i poparcie rodziny oraz spadkobierców wokalistki. W filmie wykorzystano niepublikowane wcześniej zdjęcia i materiały filmowe. Bliżej im do horroru niż bajki. Bóg wręczył mi wspaniały dar Z pewnością to one stanowią o największej wartości filmowej
     

14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze