​Pływający stylem klasycznym

Filmu nie oglądałem. Nigdy w życiu! Musiałbym mieć wysoką gorączkę i ogólne psychiczne osłabienie, aby pójść na film o kobiecie, która nie chciała zjeść ryby. Już sam tytuł: „41 dni nadziei” pogłębia moje wątpliwości. Aż tak długo czekać, że coś się zdarzy? Nie ma mowy! Ludzie i morze... Ssaki i morze… Ile wiąże się z tym wspomnień. Począwszy od „Moby Dicka” i przygód związanych z polowaniem na tego ssaka po „Bunt na Bounty”, czyli wesołą historię o załodze statku, która nie może i nie chce jeść już kokosowych batoników. Czy wreszcie ten film, którego  tytułu nie pamiętam. Wiesz, Sylwio, ten, w którym George Clooney – ten lewacki aktorzyna – płynie kutrem rybackim z załogą składającą się z samych ludzi z problemami
     

34%
pozostało do przeczytania: 66%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze